No ale za tym idzie też moja nerwowość:P Czasami jak się wkurze to otwierać drzwi, bo jak nie to będzie tylko słychać jak się odbijają o ściane:PP:P no ale cóż. nie lubie jak mi się w "kasze" dmucha..
A ja mam inne pytanko.. czy od kiedy chorujecie, to wasi blizszi potrzebuja w stosunku do Was wiecej cierpliwosci? Stałyście sie marudne, potrzebujace wiecej uwagi? Nie wkurza was wiecej rzeczy niz wczesniej?

