historia moniki

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
monika32
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 5 września 2009, 15:35

historia moniki

Postautor: monika32 » sobota, 5 września 2009, 16:46

moja historia zaczła sie dosc nie typowo bynajmniej dla mnie na wizycie u ginekologa dowiedziałam sie ze mam guzy ma macicy i musze ja usunac poprostu poczułam sie tak jak by ktos tał mi z piesci w twarz idac do domu mowiłam sobie ze to nie prawdamoja mama kazała mi isc na wizyte do innego lekarza była to Klinika Ginekologi w Rudze slaskiej -Goduli trafiłam na tak wspaniałego lekarza była to dr.Labocha na pietwszym badaniu nie mowiac jej nic o poprzedniej wizycie powidziała ze mam endo i musze połozyc sie do szpitala najlepiej zaraz musi to byc operowane natychmiast guzy były tak duze jak jej piesc było tego razy dwa :( operacje miałam w 2007r. mineły dwa lata tydzien temu trafiłam znow do lekarza z podejrzeniem iz endo powrociła mam silne bóle takie jak z przed operacji jestem dobrej mysli iz nastepnej nie bedzie ale to lubi powracac wiec mysze sie nauczyc z tym zyc przedewszystkim z silnym bólem który mi przytym towarzyszy ale to juz inna historia ;pozdrowienia dla WSZYSTKICH czytających :D

justyna
Udzielający się
Posty: 13
Rejestracja: piątek, 4 września 2009, 10:45

Re: historia justyny

Postautor: justyna » czwartek, 10 września 2009, 11:05

Stokrotne dzięki za odzew. Ja byłam w grudniu u ginekologa bo miałam pierwsze krwioplucie w pażdzierniku i mój lekarz rodzinny wysłał mnie do pulmonologa bo myślał, że to zapalenie płuc chociaż osłuchowo byłam czysta, pulmonolog też stwierdził, że osłuchowo jestem czysta tylko nie wiedział skąd u mnie pięciocentymetrowe zacienienie na prawym płucu więc stwierdził, że bedziemy leczyć to jako zapalenie płuc poszłam za dwa tygodnie do kontroli i już nie miałam miesiączki i płuco czyste więc myślałam że to było to ale następna miesiączka i znów krwioplucie więc wtedy zaczęłam szukać co to może być i skojarzyłam, że wsztstkie krwioplucia mam w czasie okresu i przeczytałam, że jest taka żadka choroba która nazywa się endometrioza i poszłam do ginekologa. Pan ginekolog powiedział mi, że owszem jest taka choroba ale on w czasie 20 lat praktyki w zawodzie nie spotkał się z tą chorobą uczył się o niej na studiach, zapisał mi Danazol i powiedział, że jeśli mi pomoże nawet na jakiś czas to trafiłam z diagnozą i rzeczywiście brałam Danazol przez 3 miesiące nie miałam okresu więc wszystko było ok i przez 5 mięsiecy następnych też był spokój lecz w zeszłym tygodniu znów okres i krwioplucie lecz jeszcze większe niż poprzednio. Chciałam tylko dodać, że mam córkę którą urodziłam poprzez cesarskie cięcie w wieku 24 lat a teraz mam 32 lata, ginekolog powiedział, że jeśli to endrio to mam szczęście, że mam już dziecko. Dla niego rozwiązaniem w tej sytuacji najlepsza byłaby ciąża lecz dodam, że moja sytuacja jak i mieszkaniowa jak i materialna nie jest dobra. Lub wprowadzenie mnie w stan menopauzy lecz to też kosztuje i katastrofa dla mojego organizmu jak bym się nie leczyła to mogę się tzw. utopić bo zalewa mi płuco. Powiem szczeźe jestem w kropce nie wiem co robić poczekam na wizytę popytam wśród lekarzy i nie wiem co dalej...... Powiem szczeźe zdecydowałabym się na drugie dziecko lecz chciałabym mieć pewność że moje dziecko będzie zdrowe nie chciałabym aby ja ratując siebie zaszkodziłabym dziecku i czy to wyleczy endrio.

Pozdrawiam Justyna

Zaklinka1989
Moderator
Moderator
Posty: 261
Rejestracja: środa, 31 marca 2010, 09:36

Re: Historia monika32

Postautor: Zaklinka1989 » piątek, 2 kwietnia 2010, 13:03

Witaj monika32, jak samopoczucie? ps. Ruda Śląska mówisz...dobrze wiedzieć, ja właśnie szukam dobrego lekarza na Śląsku, gdyż nie mam endo jeszcze potwierdzonej przez laparoskopie, narazie mój ginekolog podejrzewa właśnie endometrioze
Żaklina

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: historia moniki

Postautor: vwd » poniedziałek, 13 września 2010, 13:18

Witam :)
Tydzien temu zrobilam krotka statystyke naszego forum. Ten watek wygral w kategorii: Najwieksza ilosc odslon przy malej ilosci wpisow :) Przy okazji, Monika, Justyna pozdrawiam Was serdecznie, mam nadzieje, ze to, iz Was tu nie ma, jest spowodowane Waszym dobrym samopoczuciem i zdrowiem :)

justyna
Udzielający się
Posty: 13
Rejestracja: piątek, 4 września 2009, 10:45

Re: historia moniki

Postautor: justyna » wtorek, 26 października 2010, 11:49

:D Witaj faktycznie moje samopoczucie po dwóch operacjach na płucu dało na razie rezultat i mam z endo spokój ale jestem swiadomo że może to powrócić, mam liczne zrosty na płucu ale ognisk endo brak.... życzę wszystkim zdrowia.... Mój lekarz był szczery i powiedział że podleczyli mnie ale to może lecz nie musi wrócić.... Całuski :D

Awatar użytkownika
marzenka86
Ekspert
Posty: 209
Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2010, 22:04

Re: historia moniki

Postautor: marzenka86 » wtorek, 26 października 2010, 19:56

Moniko jak tam sampoczucie??
Każda z Nas musi sie nauczyć żyć z endo to że jej nie ma przez jakiś czas nie oznacza że nie wróci!!

pozdrawiam

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: historia moniki

Postautor: domowniczka » środa, 27 października 2010, 11:55

justynko, ogromnie ciesze sie, ze obecnie jestes zdrowa :) opowiadam o Tobie czasem, gdy ktos w mojej obecnosci ignoruje czy wrecz wysmiewa endo, wtedy mowie: endo moze byc nawet w plucach - mam taka znajoma... Wiec Ty mnie nie znasz lecz ja Ciebie owszem :) Tak trzymaj i sie nie daj!!!
moniko, odezwalabys sie do nas ;) juz Cie tu tak dlugo nie bylo...
marzenko, niestety trafilas w 10 tymi slowami:
marzenka86 pisze:Każda z Nas musi sie nauczyć żyć z endo to że jej nie ma przez jakiś czas nie oznacza że nie wróci!!


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości