Witam, Ważne
Re: Witam, Ważne
Tenia wiem ze teraz jest bardzo ciezko w Twoim zyciu ale nie zalamuj sie a staraj sie podjac walke - wszystko bedziesz musiala przemyslec oraz sluchac lekarzy. Mam nadzieje ze jest ustanowiony plan dzialania - jak tylko bedziesz wiedziala na czym stoisz i bedziesz znala metody postepowania lekarzy oraz daty kolejnych wizyt na pewno to jakos spowoduje ze poczujesz sie troszke lepiej gdyz wiedzac to wszystko bedziesz pewna ze walka zostala rozpoczeta. Troszke to trwalo zanim lekarze doszli do wniosku co tak naprawde dolega - pamietaj musisz walczyc i sie nie poddawac gdyz walka naprawde pomaga. Pozytywne nastawienie to polowa sukcesu w walce z choroba - musisz takze zaufac lekarzom ktorzy odpowiednio sie Toba zajma gdzys wspolpraca z nimi to kolejne kroki do sukcesu o zdrowie. Pozdrawiam i tule bardzo cieplutko - Gosia.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz
Re: Witam, Ważne
Witaj Teniu. Dziewczyny już wcześniej napisały wszystko o czym myślałam. Nie chcę się powtarzać ale chcę żebyś wiedziała że strasznie ci współczuję tych wiadomości ale proszę Cię z całego serca żebyś walczyła!!! Wierzę w Ciebie i nie poddawaj się!!! Tulę bardzo mocno.
Re: Witam, Ważne
Tenia jestes w szpitalu? czy w domu?
bierzesz leki? co sie dzieje? cos ustalono?
cala niedziele myslalam o Tobie, wiec prosze napisz
bierzesz leki? co sie dzieje? cos ustalono?
cala niedziele myslalam o Tobie, wiec prosze napisz

Re: Witam, Ważne
/
Ostatnio zmieniony sobota, 8 listopada 2014, 15:10 przez Tenia1987, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Witam, Ważne
O jej, nie przypuszczałabym nic takiego... Trzymaj się kochana i walcz. Jesteśmy z Tobą.
Re: Witam, Ważne
Tenia 
jestes dzielna dziewczyna! pamietaj, ze masz wokol siebie zyczliwych ludzi
ze my tu (choc czasem nie piszemy, bo mysli trudno ubrac w slowa) wszystkie o Tobie cieplo myslimy i zyczymy Ci Z D R O W I A !!! Zostalas mocno doswiadczona przez los... ale po deszczu wychodzi slonko, a czasem nawet tecza
tego sie trzymaj - ja to sobie ciagle powtarzam
nie wiem czy jestes osoba wierzaca, bo w sumie malo wiem o Tobie... ale jest taka jedna swieta, ktora pomaga
św. Rita od spraw beznadziejnych Ktos kiedys mi o niej opowiedzial i dal obrazek z jej podobizna i rzeczywiscie mi pomogla! Teraz codziennie do niej wzdycham i jej dziekuje. Moze tez sprobuj 
Droga Teniu, trzymaj sie, uwazaj na siebie i choc czasem napisz do nas

jestes dzielna dziewczyna! pamietaj, ze masz wokol siebie zyczliwych ludzi



nie wiem czy jestes osoba wierzaca, bo w sumie malo wiem o Tobie... ale jest taka jedna swieta, ktora pomaga


Droga Teniu, trzymaj sie, uwazaj na siebie i choc czasem napisz do nas

Re: Witam, Ważne
Tenia,
dalej w szpitalu??????
jak sie masz? napisz prosze!
tesknimy za Toba!!!!!
dalej w szpitalu??????
jak sie masz? napisz prosze!

tesknimy za Toba!!!!!
Re: Witam, Ważne
cały czas w szpitalu jestem. Jest ciężko ale mam wsparcie męża. Często płacze, mam doła. nie moge się pogodzić. Wszzystkie plany się zmieniły. Będe sie rok leczyc.....
Re: Witam, Ważne
Ukochana Teniu,
wiem, ze Ci ciezko, pewnie nawet nie umiem sobie wyobrazic jak bardzo...
ale
mysle o Tobie cieplo
modle sie w Twojej intencji
i wiem, ze bedzie dobrze!
- ja to wiem!
Ty rowniez musisz w to uwierzyc!!!
Choroba to nie jest zmarnowany czas, to zwyczajnie inny czas...
inne priorytety...
Kochana, rok zleci, zapewne szybciej niz sobie wyobrazasz
Bedzie dobrze!!!!!! Przesylam Ci moc zyczen i swiatecznych usciskow
i prosze nie placz, zachowaj pogode ducha, probuj sie podniesc z dolka,
bol i cierpienie lepeij sie znosi, gdy czlowiek mimo wszystko potrafi spojrzec na wszystko z optymizmem.
Zycze Ci zdrowia!!!!!!!!!!!! i to nie sa puste zyczenia!
wiem, ze Ci ciezko, pewnie nawet nie umiem sobie wyobrazic jak bardzo...
ale
mysle o Tobie cieplo

modle sie w Twojej intencji

i wiem, ze bedzie dobrze!
- ja to wiem!

Choroba to nie jest zmarnowany czas, to zwyczajnie inny czas...
inne priorytety...
Kochana, rok zleci, zapewne szybciej niz sobie wyobrazasz

Bedzie dobrze!!!!!! Przesylam Ci moc zyczen i swiatecznych usciskow

i prosze nie placz, zachowaj pogode ducha, probuj sie podniesc z dolka,
bol i cierpienie lepeij sie znosi, gdy czlowiek mimo wszystko potrafi spojrzec na wszystko z optymizmem.
Zycze Ci zdrowia!!!!!!!!!!!! i to nie sa puste zyczenia!

-
- Ekspert
- Posty: 1507
- Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05
Re: Witam, Ważne
przykro to czytac... Teniu, tyle juz przeszlas... Poradzisz sobie! jestem tego pewna! Nie zalamuj sie! ja w Ciebie wierze!Tenia1987 pisze:cały czas w szpitalu jestem. Jest ciężko ale mam wsparcie męża. Często płacze, mam doła. nie moge się pogodzić. Wszzystkie plany się zmieniły. Będe sie rok leczyc.....

Re: Witam, Ważne
Tereniu na ten nowy 2014r. życzę Ci kochana duużo optymizmu, wiary i pogody ducha a w tedy i zdrowia nie zabraknie 

- Załączniki
-
- happy new year images 2014 ()1.jpg (27.18 KiB) Przejrzano 13457 razy
Re: Witam, Ważne
dziękuje za słowa wsparcia. U mnie... raz lepiej raz gorzej. Nie będę opisywać co się działo jak przyszła miesiączka. Ból nie do opisania. Poszło mi w kręgosłup. Do tego utraty przytomności, zawroty głowy. Leki, leki. Łącznie 20 tabl dziennie. Będzie lepiej, będzie lepiej. Teraz będę miała robiony rezonans i będą mnie przewozić na to badanie oraz konsultacje do innego szpitala. Przeraża mnie ból.. Jestem zmęczona. Wiem że do końca lutego na pewno nie wyjdę. Trzeba się z tym pogodzić
Re: Witam, Ważne
kochana Teniu 
dzieki, ze sie odezwalas
okropnir Ci wspolczuje bolu! a co oni Ci daja p.bolowego? w kroplowce? czy dziwia ich te powiazane bole miesiaczkowo-kregoslupowe?
czy my mozemy cos dla Ciebie zrobic?

dzieki, ze sie odezwalas

czy my mozemy cos dla Ciebie zrobic?
Re: Witam, Ważne
Teniu co u Ciebie - co wykazal rezonans ???? Trudno mi sobie wyobrazic przez co przechodzisz - jestes dzielna naprawde - wiem o tym bo moglam sie z Toba spotkac chociaz na chwilke i mam nadzieje ze jak tylko bede w Olsztynie to uda sie nam spotkac ponownie - jezeli bedzie trzeba to odwiedze Cie nawet w szpitalu. Trzymaj sie dzielnie i nie poddawaj. Tule cieplutko :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz
Re: Witam, Ważne
Witajcie.W końcu mogę do was napisać. Jestem już w domu. Czuję się ogólnie dobrze. Wiadomo kręgosłup (żebra, biodra) nadal boli ale jest już lepiej. Biorę nadal leki będę je brała do roku czasu. Nazywa się to leczeniem podtrzymującym. Muszę coś zrobić z endo, tzn. coraz mocniej mnie boli. Torbiele rosną. Rozważam chemiczną menopauzę. Coś muszę zrobić. Nie może tak być, że torbiele i polip rośnie sobie bez żadnej kontroli. Chwilowo nie jestem w stanie dojechać do ginekologa, nie mówiąc już o położeniu się na fotel. Posiadanie dzieci zeszło na dalszy plan. Nie wiem do jakiego ginekologa pójść bo chyba ten mój ginekolog się nie sprawdził. Chciałam was też zapytać o coś bo mam wątpliwości. Mój mąż nadal wierzy że będziemy mieli dziecko, mało tego metodą naturalną, tylko że pomyślimy o tym gdzieś za kilka miesięcy. A u mnie pojawiły się wątpliwości : czy są na tym forum kobiety, które są po laparoskopii, laparotomii z uszkodzeniami jajników, endometriozą i mają zdrowe dzieci?
Re: Witam, Ważne
Witam, jestem zrozpaczona.....2011roku wykryto u mnie endometriozę starałam się o dziecko dostałam tabletki visanne, które nic nie pomogły
04.2012 pierwsza laparoskopia, nawroty
04.2013 kolejna okropne bóle takie, że nie mogłam wstać z łóżka lekarze zamiast mi pomóc jeszcze sprawę pogorszyli.
Znalazłam specjalistę........... obecnie jestem po trzeciej laparoskopii i biorę zoladex ale czy to pomoże?
Teniu główie tu o Tobie współczuję Ci z całego serca i wszystkim wam cierpiącym na tą chorobę (przeklęta sprawa), czy mogę do was dołączyć? Podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami?
Jeśli tak dokładniej mogę opisać swoją historię...
Kończy mi się wiara w to, że będę matką...
04.2012 pierwsza laparoskopia, nawroty
04.2013 kolejna okropne bóle takie, że nie mogłam wstać z łóżka lekarze zamiast mi pomóc jeszcze sprawę pogorszyli.
Znalazłam specjalistę........... obecnie jestem po trzeciej laparoskopii i biorę zoladex ale czy to pomoże?
Teniu główie tu o Tobie współczuję Ci z całego serca i wszystkim wam cierpiącym na tą chorobę (przeklęta sprawa), czy mogę do was dołączyć? Podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami?
Jeśli tak dokładniej mogę opisać swoją historię...
Kończy mi się wiara w to, że będę matką...

Re: Witam, Ważne
Aż przykro to czytać Tereniu, ale ważne że jesteś już w domku
w domu człowiek zawsze szybciej zdrowieje
A co do zadanego pytania na koniec, to tak
z tych historii które tu czytałam mają dziewczyny zdrowe dzieci, powiem więcej, nie spotkałam się z historią dziewczyny, która miałaby chore dzieciątko...



Re: Witam, Ważne
Bardzo się staramy żebym doszła do siebie . Aczkolwiek wiemy że to potrwa. Malutkimi kroczkami i odzyskam sprawność. Chwilowo potrzebuje pomocy w części czynnościach. Jak coś spada na podłogę to leży aż mój mąż podniesie, ale mogę się pochwalić że samodzielnie korzystam z toalety:) może to śmieszne ale na początku potrzebowałam pomocy. Wiem, że pewne ograniczenia zostaną, bo tytanowe rurki się nie zegną, więc muszę nauczyć się nowych umiejętności. Aktualnie poza 30 min ćwiczeń w pozycji leżącej oraz spacerowaniem po mieszkaniu nic nie robię. A dodam że wytrzymuję już godzinę na nogach:) Chciałam też odpowiedzieć na wiadomość od Ani pewnie, opisz swoją historię. Jeżeli chodzi o posiadanie dzieci: to ja już chyba wszystkie etapy przechodziłam: płaczu, gniewu, złości, rozpaczy, radości itd. Teraz jestem już bardziej pogodzona. Nie mam już takiego ciśnienia. Tyle przeciwności losu mnie i mojego męża dotknęło, nie mamy wpływu na pewne rzeczy. Trzeba brać co jest. Przez ostatnie 3 miesiące miałam dużo czasu na przemyślenie. Miałam ogromnego doła, zadawałam sobie pytanie "dlaczego ja", "ile jeszcze". To mój mąż mi powtarzał że nie mam o tym wszystkim myśleć w taki sposób i nie zadawać takich pytań tylko walczyć.
Re: Witam, Ważne
Witajcie, przejrzałam całe wasze forum. Teniu tyle lak tyle opisów jak cierpiałaś a i tak niestety nie da się opisać naszego bólu.
Więcej o mnie...
W czerwcu skończę 25 lat, od 18stego roku życia niemal co miesiąc chodziłam do ginekologa, brzuch bolał ale oczywiście wszyscy mówili, że na pewno nie aż tak bardzo jak mówię. Po prawie dwóch latach biegunek, zatwardzeń, wymiotów nieziemskiego bólu itd poszłam do bioenergoterapełty to on powiedział że mam torbiele na jajnikach zalecił mi kąpiele w ziołach wtedy poszłam do gin potwierdziła torbiele na obu jajnikach po miesiącu nasiadówek wróciłam do gin i nie wierzyła ale znikły...Już wtedy chciałam mieć dziecko. Mieszkaliśmy z chłopakiem sami oboje pracowaliśmy bardzo się kochaliśmy a do szczęścia brakowało tylko dzieciątka... Niestety po trzech miesiącach torbiele wróciły gin kazała czekać na miesiączkę później zacząć brać visanne ( które nie pomogło ) kolejne czekanie na miesiączkę i pierwsza laparoskopia. Potwierdzona endometrioza ale torbiele pousuwane nic nie boli zalecone Visanne na pół roku i ciąża niestety po 3, 4 miesiącach znowu nie mogłam wytrzymać z bólu poszłam do trzech lekarzy wybrałam jednego kolejna laparoskopia po której okazało się, że miałam trzy torbiele na lewym jajniku i jeden na prawym oraz zrosty jajników, jajowodów i macicy... Po operacji czułam się okropnie myślałam, że przejdzie nie przeszło było coraz gorzej. Do pracy miałam 80 kilometrów cały czas pracowałam ale zaczęłam mdleć, coraz częściej płakać facet miał mnie dosyć...
W końcu znalazłam lekarza który uczy innych lekarzy operować kobiety z endometriozą od razu zadzwoniłam, zalecił badania całego organizmu wraz z gastroskopią i kolonoskopią po wszystkim potrzebna była kolejna laparoskopia oczywiście było w środku jeszcze gorzej niż poprzednio zrosty były już z jelitami. Po zabiegu mam brać zoladex jeden implant 270zł co 4 tygodnie ale najważniejsze zdrowie jestem 5 miesięcy po ostatniej laparoskopii prócz uderzeń gorąca nic mi nie dolega nie boli jeszcze tylko dwa zastrzyki i mogę starać się o dzidzie...
Dodam, że mój lekarz sam robi mi zastrzyki cały czas mamy kontakt telefoniczny ( jak się czuję itd )...na wizytach o wszystko pyta wszystko wytłumaczy czasem siedzę w gabinecie godzinę jeśli potrzebuję jakiś wyjaśnień...
Więcej o mnie...
W czerwcu skończę 25 lat, od 18stego roku życia niemal co miesiąc chodziłam do ginekologa, brzuch bolał ale oczywiście wszyscy mówili, że na pewno nie aż tak bardzo jak mówię. Po prawie dwóch latach biegunek, zatwardzeń, wymiotów nieziemskiego bólu itd poszłam do bioenergoterapełty to on powiedział że mam torbiele na jajnikach zalecił mi kąpiele w ziołach wtedy poszłam do gin potwierdziła torbiele na obu jajnikach po miesiącu nasiadówek wróciłam do gin i nie wierzyła ale znikły...Już wtedy chciałam mieć dziecko. Mieszkaliśmy z chłopakiem sami oboje pracowaliśmy bardzo się kochaliśmy a do szczęścia brakowało tylko dzieciątka... Niestety po trzech miesiącach torbiele wróciły gin kazała czekać na miesiączkę później zacząć brać visanne ( które nie pomogło ) kolejne czekanie na miesiączkę i pierwsza laparoskopia. Potwierdzona endometrioza ale torbiele pousuwane nic nie boli zalecone Visanne na pół roku i ciąża niestety po 3, 4 miesiącach znowu nie mogłam wytrzymać z bólu poszłam do trzech lekarzy wybrałam jednego kolejna laparoskopia po której okazało się, że miałam trzy torbiele na lewym jajniku i jeden na prawym oraz zrosty jajników, jajowodów i macicy... Po operacji czułam się okropnie myślałam, że przejdzie nie przeszło było coraz gorzej. Do pracy miałam 80 kilometrów cały czas pracowałam ale zaczęłam mdleć, coraz częściej płakać facet miał mnie dosyć...
W końcu znalazłam lekarza który uczy innych lekarzy operować kobiety z endometriozą od razu zadzwoniłam, zalecił badania całego organizmu wraz z gastroskopią i kolonoskopią po wszystkim potrzebna była kolejna laparoskopia oczywiście było w środku jeszcze gorzej niż poprzednio zrosty były już z jelitami. Po zabiegu mam brać zoladex jeden implant 270zł co 4 tygodnie ale najważniejsze zdrowie jestem 5 miesięcy po ostatniej laparoskopii prócz uderzeń gorąca nic mi nie dolega nie boli jeszcze tylko dwa zastrzyki i mogę starać się o dzidzie...
Dodam, że mój lekarz sam robi mi zastrzyki cały czas mamy kontakt telefoniczny ( jak się czuję itd )...na wizytach o wszystko pyta wszystko wytłumaczy czasem siedzę w gabinecie godzinę jeśli potrzebuję jakiś wyjaśnień...
Re: Witam, Ważne
Dzien dobry,
1. witaj Anno na forum - czy nie chcesz zalozyc wlasnego watku? zachecam Cie do tego!
2. kochana Teniu, dzieki stokrotne, ze sie odezwalas - tesknimy tutaj za Toba. Czytam co u Ciebie i modle sie, by bylo coraz lepeij i bedzie!!!!!! juz jest
caluje sie i sciskam, ale nie za mocno, zeby nie uszkodzic
1. witaj Anno na forum - czy nie chcesz zalozyc wlasnego watku? zachecam Cie do tego!
2. kochana Teniu, dzieki stokrotne, ze sie odezwalas - tesknimy tutaj za Toba. Czytam co u Ciebie i modle sie, by bylo coraz lepeij i bedzie!!!!!! juz jest

caluje sie i sciskam, ale nie za mocno, zeby nie uszkodzic

Re: Witam, Ważne
Widzę, że ruch na forum zelżał
.

Re: Witam, Ważne
Współczuję Ci Tereniu serdecznie, ale bądź dobrej myśli tak jak i my jesteśmy
Najważniesze, że jesteś już w domu 


Re: Witam, Ważne
bo Ciebie nie ma...Tenia1987 pisze:Widzę, że ruch na forum zelżał.
Re: Witam, Ważne
taki jakiś czas wiosenny i wszyscy odrywają się od monitorów, wypełzają na "świżze" powietrze.. 

Re: Witam, Ważne
Też bym chciała sobie spacerować po świeżym powietrzu.
Na razie spędzam w domku. Wybieram się z mężem do ginekologa zobaczyć jak się sprawy mają oraz wdrożyć (jak się da połączyć) leczenie. Musimy iść razem bo nie dam rady sama położyć się na fotel itd. Załapałam też jakąś infekcję pęcherza oraz dróg rodnych. Brałam tydzień furaginę i nic mi nie pomogło.

Re: Witam, Ważne
Teniu dobrze ze maz jest przy Tobie I pojdzie razem z Toba do lekarza ginekologa. Najwazniejsze ze on wspiera Cie bardzo mocno. Nie bylo mnie jakis czas bo sie przeprowadzilam ale postaram sie sledzic Twoj watek kochana. Duzo zdrowka - buziaki.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz
Re: Witam, Ważne
Ja również podczytuje i czekam na wiadomości co u lekarza. Pozdrawiam
Re: Witam, Ważne
wiem jak to jest, gdy ma sie takie pragnieniaTenia1987 pisze:Też bym chciała sobie spacerować po świeżym powietrzu.![]()


2.czytaj zalegle lektury
3.ogladaj oskarowe filmy (ja mam takie marzenie, by zobaczyc wszystkie, kt. zdobyly statuetke)
4.sluchaj e-booki (jestem zaskoczona jak niektorzy potrafia rewelacyjnie czytac, zmieniajac glos i akcent)
5.przesledz wszystkie ploteczki, przeswietl gwiazdeczki (ja to jestem tak zacofana, ze nigdy nie wiem kto z kim, kiedy i dlaczego)
6.uporzadkuj zdjecia

Re: Witam, Ważne
Kochana, jak Ci bedzie smutno to pomysl, ze jest taka jedna vwd (a moze i nietylko ona), ktora Ci zazdrosci
tak, tak, bo nie ma czasu na to na co Ty masz teraz czas 
Badz dzielna jak zawsze! i daj znac co i jak


Badz dzielna jak zawsze! i daj znac co i jak